Poród się odbiera, czy przyjmuje?

Jakiś czas temu uczestniczyłam w kobiecym spotkaniu. Pewna dziewczyna opowiadała o szpitalu, porodówce i zaczęła mówić: „No i ta położna odbiera porody…” na co kilka obecnych w grupie doul nie mogło się powstrzymać: „PRZYJMUJE!”. :)  Parsknęłam śmiechem, bo wiedziałam, że żadna nie będzie mogła się powstrzymać- już nie raz słyszałam to wtrącenie :)

Dlaczego to ma dla nas takie znaczenie? Teoretycznie to tylko dwa słowa, dzięki którym każdy człowiek mówiący po polsku zwyczajnie wie, że chodzi o fakt narodzin dziecka i nie zastanawia się głębiej nad ideologią. A jednak.

Słowa niosą ze sobą ogromną moc. Lubimy przyjmować- przyjmujemy dar, nowe życie takim, jakie ono jest. Położna, która przyjmuje narodziny, przyjmuje je zgodnie z ich naturą- to ona czeka, dostosowuje się do tempa natury i kobiety, która woli stać, a nie leżeć, mieć zamknięte oczy, a nie patrzeć się na akuszerkę, nie ocenia jej, nie upomina: „Niech Pani nie krzyczy! Proszę mnie słuchać!”, NIE ODBIERA jej tej najważniejszej chwili w jej życiu.

Odebranie porodu, to w moich skojarzeniach odebranie woli kobiety, odebranie jej jakiejkolwiek decyzyjności (oczywiście, dla dobra dziecka), odebranie intymności. To brzmi w moim odczuciu nie jak PRZYJĘCIE dziecka na świat, a raczej, jak odebranie go i wyjęcie z ciała kobiety. Brzmi o wiele nieprzyjemniej, prawda?

Staram się nie poprawiać w nazewnictwie nikogo, poza moim mężem, który już nie raz dostał za to ochrzan ;) Bo jednak, dla wielu ludzi to nadal tylko słowa bez merytorycznego znaczenia, ale sama jednak uważam, że budowanie naszego pozytywnego myślenia o narodzinach zaczyna się własnie od przyjęcia, a nie od odebrania :)

I jeszcze słowo o douli w porodzie- my nie odbieramy, ani nie przyjmujemy porodów. Towarzyszymy w nich, pomagamy, uczestniczymy, ale nie wchodzimy nigdy w kompetencje asysty medycznej.

A na koniec kilka zdjęć, od których zaczyna się historia narodzin małego Antosia. Bardzo bardzo lubię te zdjęcia, choć pozornie nie mają wielkiego znaczenia :)

IMG_8259 IMG_8262 IMG_8271 IMG_8263

Reklamy

6 thoughts on “Poród się odbiera, czy przyjmuje?

  1. Kiedyś uważałam, że to zróżnicowanie nazewnictwa, upieranie się przy określonych nazwach dotyczących porodu to trochę przesada i takie czepianie się, doszukiwanie się problemów. Po pierwszym porodzie już, niestety, wiedziałam, co to znaczy „odebrać” kobiecie poród. Przy drugim natomiast wiedziałam jak nie dać sobie go odebrać :)
    Zgadzam się więc w 100%, że jest zasadnicza różnica między odbieraniem i przyjmowaniem :) Wiem też ile żalu, pretensji i rozgoryczenia powoduje to pierwsze, a jaką siłę daje to drugie :)
    A doula… owszem, nie przyjmuje, nie odbiera porodu, daje kobiecie wielkie wsparcie, wiarę w swoją moc, a to bezcenne :) Dziękuję jeszcze raz :)

  2. Oby to było coraz częściej udziałem kobiet. Moje trzy porody były niestety „odebrane” i jest to faktycznie tak nieprzyjemne, jak brzmi… zwłaszcza jeśli chodzi o cesarki :(

  3. Przyznam się, że wcześniej nie zwróciłam uwagi na te dwa „określenia”. Ale to co piszesz jest bardzo racjonalne i chyba teraz już na zawsze zostanie w mojej głowie. Ściskam was mocno <3

  4. Mądrze napisane. Rzeczywiście, jest różnica w tych dwóch słowach. Już teraz zawsze „odbierany” poród będzie dla mnie źle brzmiał. Jeszcze nie mam dzieci, ale macierzyństwo i wszystko, co z nim związane jest dla mnie fascynujące. :) Oby wszystkie porody były przyjmowane :)

  5. ja mysle, ze poprawiac warto, ale nie byc przy tym zlosliwym :) bo w koncu to rodzice przekazuja chociazby swoim dzieciom – ich wlasne bledy jezykowe. Wiec jak juz wyszkolisz takiego doroslego to mozna byc praktycznie pewnym ze dalsze pokolenie bedzie mowic juz dobrze :))

    Ania, http://pandaoverseas.com/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s