Tuebingen

Piątek

Tuebingen

.

Żyję z drugą osobą we mnie i po raz kolejny doceniam to magiczne uczucie i często myślę o tym, że określenie z języka polskiego „być w stanie błogosławionym” jest dosłowne i idealnie określa to, jak się czuję. Nie lepsza; nie nieskazitelna; nie mądrzejsza; nie taka, z której warto brać przykład (nie warto, nadal się wstydzę swoich błędów), ale taka naznaczona błogosławieństwem od Pana Boga. Jakbym była cały czas otoczona czyjąś opieką. A przecież to nie ja, tylko ten mój Groszek w środku jest tą opieką otoczony.

Kiedy jem, szykuję posiłki, myślę sobie: „To dla Ciebie Dzidziusiu.” Ten sok z granatu tłoczony, te pstrągi, które przyjechały ze stawu w Bogucinie; te owoce mango, które tyle kosztują; ta kasza jaglana z malinami co rano, i nawet ten „biozdrowy” krem czekoladowy z Rossmana na chrupkim świeżym chlebie. Jedz sobie i rośnij na zdrowie.
Trochę się wstydzę, gdy jem pasudztwa, bo wiem, że Ty też ich sobie nie odmówisz, ale mam nadzieję, że trochę chociaż mi wybaczysz, co?

Dobrze się czuję, nawet, jeśli był taki czas, że musiałam więcej poleżeć, że biodro boli przy każdym obrocie w łóżku, że biust znów nie daje się dotknąć, a ja oglądam swoje obiady dwa razy, mimo, że to już 22 tydzień zaczynamy razem- dawno nie byłam tak szczęśliwa.

Długo o Tobie, Dzidziusiu, marzyliśmy i bałam się, że już nigdy do nas nie przyjdziesz. Rośnij sobie, a ja Cię za kilka miesięcy zawiążę w chustę, przytulę i wezmę na spacer do zoo : )

[Nie, to nie mój brzuszek]

fotografia narodzin poznań

arms

henna KaoryArt

Mała Mi

Simplicity

Simplicity

Tuebingen

Reklamy

8 thoughts on “Piątek

  1. Uwielbiałam być w ciąży. Mimo że to było dla mnie jedno wielkie pasmo różnych dolegliwości mało przyjemnych… czułam, że to właśnie stan wyjątkowy, niepowtarzalny, błogosławiony po prostu…
    A jak bardzo błogosławiony poczułam jeszcze mocniej w drugiej ciąży, która niestety nie zakończyła się szczęśliwie. Dzisiaj do każdej mamy z brzuszkiem podchodzę z jeszcze większym szacunkiem, bo wiem, że spłynęło na nią niezwykłe błogosławieństwo, które nie każdemu jest dane.
    Wcale Ci się nie dziwię, że jesteś szczęśliwa :)

    1. Te ciąże, które są niedokończone napawają mnie największym smutkiem, bo właśnie one odbierają kobiecie ten stan nie tak, jak to powinno wyglądać :* Jeśli tego chcesz, to po prostu Ci życzę, byś jeszcze raz kiedyś mogła to przeżyć w pełni, bo ja się swoim szczęściem chętnie podzielę :*

  2. Wzruszyłam się Alu :) tym bardziej, że już pewnie nigdy nie będzie mi dane czuć się tak cuuudownie i kobieco jak w ciąży… :( Ale taka kolej życia… Rośnijcie zdrowo :*

    1. Powiedziałabym, że nigdy nie mów nigdy, ale wiem, co masz na myśli. Jakby na to nie patrzeć, trochę już normy wyrobiłaś, a w nieskończoność się w tym kraju nie da ;) Ale… obyś się tak po prostu jeszcze kiedyś poczuła!

  3. Też uwielbiałam chodzić w ciąży. Wg. mnie mogłaby ona trwać tak długo, jak u słonic (22m-ce) :-)
    Pozdrawiam i całuję! :**

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s