Zachowujesz się, jak baba!

IMG_3278_1

Wychowujemy małą dziewczynkę. Niektórzy uważają to za trudny prezent od losu. Ja uważam, że dostaliśmy niesamowity dar i odpowiedzialność… oraz możliwości. I nie chodzi o to, czy postanowimy nie nazywać jej księżniczką, lub zrezygnujemy z różowych ubrań (nie zrezygnujemy, przykro mi, ale lubię ten kolor, jak każdy inny). To my mamy możliwość wychowania jej w wierze we własne możliwości, w siłę kobiecości, w zaufaniu do własnej intuicji. To my (między innymi) pokażemy jej, jakie wzorce kobiecości i męskości oferuje nam społeczeństwo.

Jako mama-kobieta wiem, z jakimi trudami Pola będzie się kiedyś zmagać, jako kobieta- będzie oceniana na podstawie swojej urody, a nie umiejętności; będzie wysłuchiwać, że nie umie prowadzić samochodu; jej wypowiedzi będą bagatelizowane, bo będą uznawane za zbyt emocjonalne…. Nie oszczędzę jej tego, ale mogę ją nauczyć, jak sobie radzić z takim światem i, jak stworzyć w nim miejsce dla siebie i czerpać garściami z kobiecego pierwiastka.
A gdybyśmy mieli syna?
„Chłopak jesteś, płaczesz, a dziewczynka się z Ciebie śmieje!”
„Zachowujesz się jak baba, przestań”
„On jest taki ciekawy świata, uwielbia majsterkować. Od razu widać, że to chłopiec” [dziewczynki nie są widocznie ciekawe świata]
„Grasz w piłkę, jak dziewczyna. Postaraj sie bardziej”
„Synowi pozwolę iść na dyskotekę, ale córki nie wypuszczę z domu”.

Znacie to? Jaki obraz kobiet przekazujemy małym chłopcom? Czego ich uczymy o dziewczynach? To my kreujemy to, jak jesteśmy potem postrzegane w społeczeństwie.

Kobiety różnią się od mężczyzn. Statystycznie prawdopodobnie większość kobiet jest słabsza fizycznie od mężyczyzn i przegrałaby z nimi pojedynek na ringu. Ale, czy ja mam w ogóle potrzebę wchodzenia na ten ring? Dookoła ringu dzieje się tak wiele fascynujących rzeczy, w których mogę być świetna i wyjątkowa. Gdybyśmy wychowywali syna, chciałabym mu pokazać, że kobiety nie są słabe, glupsze, lecz są po prostu inne.

Kiedyś mój ewentualny syn pokocha inną kobietę i będzie ją podziwiać. Będzie mógł okazać przy niej słabość, rozpłakać się i rozchorować, a ona go nie wyśmieje. Ona przy nim będzie czuła się nie tylko chroniona. Będzie czuła się przy nim silna i… też będzie mogła przy nim płakać i nie usłyszeć, że rozkleiła się, jak typowa baba i ma się ogarnąć. Piękny świat :)

A na zdjęciach dwie przyszłe kobiety, małe zbóje. Hania i Pola.

IMG_3272_1 IMG_3252_1 IMG_3245_1

Advertisements

27 thoughts on “Zachowujesz się, jak baba!

  1. wzruszylam sie czytajac ten wpis. swietnie podchodzisz do zycia i chcialabym kiedys byc taka fajna mama jak Ty:)

  2. A ja się boję mieć syna, boję się, że nie dałabym rady wychować go na mężczyznę, który sprawdzi się w roli męża, ojca… z dziewczynkami jest mi łatwiej, bo sama jestem kobietą i wiem jak dużo siły muszę w nich zbudować, żeby nigdy nie musiały przestać w siebie wierzyć… w moc kobiecości.
    No i przerasta mnie widok chłapca z wąsem w wieku dojrzewania ;)

  3. Ja na pewno syna będę wychowywać w szacunku do siły kobiet i w świadomości, że wcale nie są słabsze czy mniej ciekawe świata. Z resztą, Pulpet spotyka się czasem z dziewczynkami w swoim wieku i prawda jest taka, że niejedna go już palnęła w łeb zabawką, więc pewnie na ringu by z nim wygrała.

    Podoba mi się jak moja mama wychowała mojego młodszego brata. Teraz jest już dorosły i od kilku lat ma dziewczynę. Mimo, że są razem tak długo, nadal nosi ją na rękach a gdy ją odwozi do domu – zawsze, bez wyjątku, odprowadza ją do drzwi. Kwiaty jej kupuje bez okazji. Ale przede wszystkim liczy się z jej zdaniem, wspiera ją w jej dążeniach i traktuje jak równą sobie partnerkę. Chcę, żeby mój synal na takiego faceta właśnie wyrósł.

    1. Dobrze jest słuchać o mądrych mężczyznam i o mamach, które pokazały im dobrą drogę. Musisz mieć naprawdę fajnego brata! :) Dziękuję za te kilka zdań.

    2. Dobrze jest słuchać o mądrych mężczyznam i o mamach, które pokazały im dobrą drogę. Musisz mieć naprawdę fajnego brata! :) Dziękuję za te kilka zdań.

    1. Ja też. I przyznam szczerze, że czasami sama sie gryzę w język z opóźnieniem i powiem coś głupiego. Ale każdemu się to zdarza.

  4. O, zdecydowanie gender w kulturze robi więcej krzywdy chłopcom niż dziewczynkom. Dziewucha na politechnice nikogo już nie dziwi, ale facet pracujący w przedszkolu? Zgroza! Albo facet w kuchni? Dla wielu to jeszcze wstyd się przyznać przed kolegami, że mamusia/żona wszystkiego pod nos nie podstawia. Teraz więcej do roboty mają mamy synów, a nie córek.

    1. Poruszasz ciekawą kwestię, wiesz? Muszę o tym więcej pomyśleć, ale chyba masz rację. Gotowanie u nas już oficjalnie należy do męza, z tą kwestią się uporałam, ale…. czy zaakceptowałabym JA SAMA bez oporów, że mój mąż jest przedszkolanką?

  5. Ja się zgadzam z Lavinką. Swoją drogą przypomniało mi się, jak moja przyjaciółka dowiedziała się, że będzie mamą córeczki i była przerażona… Była przerażona, bo twierdziła, że nie daje sobie rady ze swoją kobiecością, i jak ona niby ma przekazać tę kobiecość swojej córce, za to jej mąż, on ty by pokazał synowi, jak być mężczyzną… A odnośnie statystycznie słabszych kobiet mam anegdotę: w liceum koleżanka pracowała na wyższą ocenę z PO siłując się na rękę z kolegą. Wygrała, bynajmniej nie z powodu uprzejmości kolegi.Dostała 4 na semestr:]

    1. Kurde. Mój syn będzie miał wąski.. i mutację. Chyba pęknę ze śmiechu. :D

  6. Pierwszy raz o kulturowym programowaniu usłyszałam na studiach, kiedy moja córka miała jakieś siedem lat. Dzięki bogom! :). Mam, tak samo jak Ty – wagę do tego przykładam. A społeczeństwo? Otoczenie? Jeśli tylko odpowiednio napełnię szklankę bliskości mojego syna, znajdzie odpowiednią partnerkę a reszcie stawi czoła z godnością. Przy córce chyba mi się udało, lecz zbyt wcześnie jeszcze abym, miała pewność. Uściski.

  7. Uważam, że najwspanialszym wzorcem, jaki można przekazać swemu Dziecku jest dorastanie w kochającej się rodzinie. Z miłości Rodziców dziecko czerpie siłę do życia i czuje w sobie Moc do walki z jego przeciwnościami, nawet wtedy, gdy samo jest już w mocno podeszłym wieku a Rodzice już odeszli z tego świata… To najwspanialszy kapitał, jaki można przekazać swemu Dziecku…
    Oczywiście, jak ze wszystkim, i tu potrzeba rozsądku. Jestem zwolenniczką „mądrych” kłótni Rodziców przy Dziecku, by przy okazji nauczyło się, że nie ma idealnych związków a przy okazji nauczy się, w sposób dyplomatyczny, rozwiązywać konflikty.
    Niestety Rodzice nie są też w stanie uchronić swego Dziecka przed każdym złem tego świata.
    No i stereotypy w wychowywaniu dziecki różnej płci są tematem na odrębny wpis. :-)
    Ucałowania for all! :***

  8. Wychowujemy dzieci dla kogoś innego i trzeba zrobić to jak najlepiej…Ja mam 3 synów i chce ich nauczyć szacunku do kobiet, bo zawód matka nie jest prosty, a jeszcze praca zawodowa i wszystko…Moi chłopcy wiedzą, że wszyscy są równi i że trzeba szanować, a co im z tego zostanie na starośc i jak będą oceniać ludzi dalej – mam nadzieję, że tak jak ich nauczyłam. Średni syn zobaczył ostatnio, że dziewczyny też mogą w piłkę grać i stwierdził, że nie różnią się niczym od niego, moga robić to samo co on i rozrabiać tak samo…Oby w przyszłości mogli rózwno podzielić obowiązki i nie dzielic ich kategoriami to dla faceta to dla kobiety…

  9. :)
    Patrz no, Hania bez różu i już pomyślałam, że to facet, choć mój buja się w różach . i w obłokach;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s