Styczeń

Niewiele mam ostatnio czasu na wszystko, ale z przyjemnością jeżdżę po południu odebrać Polkę ze żłobka. Kiedy coś robię i jestem zajęta, sama przeciągam granicę: „Jeszcze 5 minut, odbiorę ją tylko kilka minut później”, ale kiedy zrobię już to, co zaplanowałam, w biegu zakładam płaszcz, szal, chwytam torbę i jakąś przekąskę („Mamuś, mniam!”) i zniecierpliwiona i stęskniona wsiadam do samochodu. To jednak prawda, że za swoim dzieckiem tęskni się cały czas.

Zdjęcia- nic nadzwyczajnego, ale pokazuję je, bo niedługo nadejdzie wiosna i będą jeszcze bardziej nieaktualne, niż są- buty i kamizelka są już oczywiście za małe. I zębów już pełen komplet ;)

Poleczka po wyjściu ze żłobka. Czasem szczęśliwa, czasem zmęczona i głodna, zawsze z czymś do pisania w łapkach:

IMG_1259_1 IMG_1262_1 IMG_1264_1 IMG_1268_1 IMG_1269_1 IMG_1272_1 IMG_1276_1 IMG_1277_1 IMG_1282_1 IMG_1285_1 IMG_1293_1 IMG_1295_1

Reklamy

29 thoughts on “Styczeń

  1. Ach jaka ona piękna <3 Zdjęcie czarno-białe wymiata po całości! I gdzie Ty dorwałaś buciki z powiedzonkiem Patryka?! :D Szał!

    1. Czekaj, czekaj, to ja Tobie miałam napisać o czarno białych zdjęciach!

      A buciki to było przeznaczenie, kupiłam je w komisie na szybko, tylko dlatego, że myśleliśmy, że zgubiliśmy zimowe buty Poli. Upsy Daisy mówimy oboje non stop ;)

  2. Dokładnie tak – za dzieckiem tęskni się czas cały…

    A jak Polce w żłobku? bardzo ciekawa jestem, bo sama ostatnio plułam sobie w brodę, że może mogłam do żłobka, a nie do przedszkola i mojej Poli bardziej by się to spodobało?

    1. Żłobek to długa historia- wpisu na blogu o tym nie będzie, ale generalnie- Polcia go bardzo lubi, świetnie się tam czuje, nie płacze, nie zauważam nic niepokojącego, ale… ja mam kilka zastrzeżeń do tego miejsca. Niestety, nie mam za to żadnej alternatywy.

      Nie pluj sobie w brodę- to kwestia osobowościowa, oczywiście, że w żłobku jest więcej wolności, niż w przedszkolu, ale bardzo wiele zależy też od organizacji samej placówki. Przeczytaj sobie np. ten wpis http://www.otymze.pl/2013/05/przedszkole-tu-i-tam-islandia.html

      I nie żałuj, Poleczka nie chodzi obecnie do przedszkola. Moim zdaniem nic nie straci, bo w zamian zyska równie wiele :*

  3. Fotki piękne jak zawsze. Powiedz mi tylko jedno jak uzyskać tak mocny efekt rozmycia tla (jak na tym czarno-białym zdjęciu)? Pozdrowki

    1. To rozmycie to tzw. mała głębia ostrości, czyli zakres obrazu, który na zdjęciu jest ostry jest bardzo niewielki. Żeby uzyskać wrażenie mocno rozmytego tła, należy regulować to przesloną obiektywu- mocno otworzyć przesłonę, żeby do aparatu wpadło dużo światła.

      Przesłona w aparacie to to, co najczęściej określa się jako F (czasami na kółku aparatu literka A, jak aperture). Im mniejsze F, tym bardziej rozmyte będzie zdjęcie. Każdy obiektyw ma określoną wartość przesłony, jaką może osiągnąć, np. f1,8 lub f3,5-10… mój obietyw, którym robiłam te zdjęcia ma stałą wartość F=1,4 i taka wartość raczej napewno zawsze da ten efekt przy dużym zbliżeniu :)

  4. Ależ P. jest piękna, nie mogę się oderwać!
    Za dzieckiem się tęskni nawet jeśli ma się go dość i wysyła na spacer z tatą po minucie biega się do okna albo telefonuje.
    Ostatnio się nawet zastanawiałam, czy będę kiedyś mamą, która zostawia u dziadków dzieci na weekend :)

    1. Też ostatnio wpadłam w worek z pięknymi miejscami i żałuję, że tak niewiele mam czasu, żeby odkrywać wszystko kawałek po kawałku…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s