Dorosła

Jeszcze nie minęło 1,5 roku, a Ona już zaczyna kreować swoją przestrzeń, odrębność od mamy. Obecnie to są takie strzępki, które niedługo zbiorą się w naturalny, długi proces.

Jeszcze jakoś z tym dziwnie. Choć nie powiem- przyjemnie, bo właśnie po tym widzę, jak Polcia się zmienia i rośnie. Zaczęło się od zasypiania nie-na-piersi. Może nie co dzień, ale bardzo często od kilku tygodni. Mleczko, a potem wyraźna deklaracja odłożenia do łóżeczka.

Siedzę pochylona przy tym łóżeczku, głaszczę i przytulam, a Pola odwraca się na lewy bok i zasypia. Od 3 dni nie ma pozwolenia na przytulanie i dotyk :) Mam siedzieć obok, ale nie dotykać, nie kłaść głowy na kołdrze, nie trzymać za łapkę i nie głaskać. Dziwnie tak, dorośle jakoś, ale skoro taka jest potrzeba, to…… jakoś się przyzwyczaję ;)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Reklamy

11 thoughts on “Dorosła

  1. U nas też samodzielnie, ale łatwo nie było. Ile krzyku, ahhh do dziś dźwięczy w uszach. Czasem budzę się w nocy i miałabym ochotę poprzynosić te moje córki, i sobie mówię, że kiedyś będę żałować, że tego nie zrobiłam, kiedy już będą starsze, bo po prostu nie takie. Dlatego pozwalam sobie na taryfę ulgową podczas choroby, śpimy razem – wtedy się miziamy, kleimy, głaszczemy. Na szczęście, wraz ze zdrowiem, przychodzi i nawyk samodzielnego zasypiania :))))

    1. Ja sobie nie wyobrażam robić tego krzykiem i płaczem. Nie, nie nie. Tylko i wyłącznie samodzielna decyzja Poli. Spodziewałam się jedynie, że nastąpi to za jakiś rok, dwa, a nie tak szybko ;)

  2. pamiętam jak dzisiaj ten moment, kiedy moja Po nagle się ode mnie odwróciła i zasnęła! i tak już zostało do dzisiaj – „dobranoc mamusiu”, obraca się i śpi…

    a od jakichś dwóch tygodni śpi już sama we własnym łóżku! dorosłość jej wkroczyła w nowy etap :)

  3. Ooo chciałabym już tak… choc wiem, że zatęsknię za usypianiem przy piersi, za tą główka, która w mig robi się cieżka, za oczkami, które pomału się zamykają… eh… dorosleją nam maluchy… a serce matczyne cierpi…

  4. Dorośleją te nasze dzidziulki…Moja Ania ma trochę podobnie, czasem nie chce, żeby ją głaskać. a w nocy po karmieniu prostuje się na baczność, żeby ją odłożyć do łóżeczka, wtedy się mości i odpływa…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s