PluPlu Plum!

Kiedy nosiłam małą Polcię pod sercem, moja bliska kumpela nosiła pod sercem Piotrusia. Godzinami rozmawiałyśmy o tym naszym stanie, o wyprawce i wszystkich fascynujących rzeczach-  ona z zapałem reklamowała pieluszki wielorazowe, a ja tylko kiwałam głową i pytałam jej, jak ma zamiar to ogarnąć. Helloł, XXI wiek, czyste, pachnące (…) cieniutkie pieluszki jednorazowe z Rossmanna, po co się męczyć z praniem?! Broniłam się sama przed sobą argumentami brzmiącymi dość zabawnie: „Z jakieś racji mam robić coś dla środowiska? A czy ktoś martwi się o mnie?!”

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Jednak po kilku miesiącach walki z pieluszkowym zapaleniem skóry skapitulowaliśmy i poprosiłam ją o to, by mi kupiła jakąś taką jedną pieluszkę wielo, bo ja się nie znam i sama nie kupię :) No i wpadłam jak śliwka w kompot! Jeśli ktoś uważa,  ze wybór ubrań dziecięcych na rynku jest duży, to z pewnością nie widział wyboru pieluszek wielorazowych! Tysiące wzorów! Polcia każdą pieluszkę ma inną, a mamy ich ponad 20 sztuk (więcej nie ma potrzeby, ale co jakiś czas dokupuję jakiś wzór, bo to uzależnia).

Problem odparzeń zniknął w ciągu kilku dni i nie powrócił do dziś, pranie i suszenie okazało się niezauważalnym zajęciem, śmieci w domu ubyło… Nabyłam wstręt do jednorazówek, choć nadal czasem je używam.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Nadarzyła się okazja, by więcej o tym napisać, ponieważ firma PluPlu przesłała mi do przetestowania dwie pieluszki typu kieszonka (używamy tylko ten typ), dokładając do pieluszek dwa chłonne wkłady węglowo-bambusowe.  Ich miękkość pozytywnie mnie zaskoczyła – w porównaniu do innych kieszonek, które mamy, te są takie miękkie, aksamitne w dotyku. Rewelacja! W środku obszyte są delikatnym polarem.

A wkłady? Na co dzień w pieluszki wkładamy grubą tetrę, więc węgiel i bambus brzmiały dla mnie jak czary-mary, ale okazało się,  że niepotrzebnie bałam się nowości i gdybym wypróbowała takie wkłady na początku wielopieluchowania, to pewnie byłoby to nasze naczelne rozwiązanie. Bez dwóch zdań można im zaufać, a dwa takie wkłady wystarczą nie raz na całą noc.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Napki w pieluszkach dobrze rozłożone, godne uwagie,  ze PluPlu dołożyło jeden rząd napek ponad standard.

Żeby nie było tak różowo, to, co mi się nie podoba, to wzory, zdecydowanie zbyt infantylne dla mnie. Preferuję jednak duże geometryczne wzory lub ich brak, a nie takie typowo dziecięce, ale to z pewnością kwestia przyszłości, bo każdy producent wypuszcza co jakiś czas nowy wzór ;)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Jeśli kiedykolwiek zastanawiałyście się nad wielopieluchowaniem, to moim zdaniem warto zacząć nawet, mając rocznego brzdąca na stanie, bo i tak się opłaci, finansowo i dla przyjemności. Śmiało można zacząć właśnie od PluPlu, bo ich cena jest bardzo zachęcająca!

A gdy już kupicie kilka sztuk na próbę, to napiszę Wam, jak je używać i jak o nie dbać :)

Reklamy

11 thoughts on “PluPlu Plum!

  1. hej, a z jakiej firmy używasz pieluszek oprócz wyżej opisanych? rozumiem, że 20 pieluch i 20 wkładów wystarcza na cały okres pieluchowania, czy jak to jest? :)

    1. Staram się wypróbować wiele różnych. Wśród moich faworytów przewinęły się Bumgenius, BoboLider, Sweet Lili, gDiapers, Zufizo, Ale to tylko kropla w morzu producentów ;)

  2. To zdecydowanie temat nie dla mnie. Poza ładnym wyglądem nie bardzo rozumiem jak pranie kupy z innym praniem może być ekologiczne? Ale podziwiam Cię za wiedzę!! My z każdym dniem powiększamy kolekcję bawełnianych majtek i jesteśmy bliżej przyjaźni z nocnikiem :-)

    1. Ha :D Kupę się łapie do nocnika już od kilku miesięcy. Albo spiera ręcznie przed wrzuceniem do pralki ;) Grunt, żeby robić to z ochotą.

      A bawełniane majtki…. eh, mogłyby znów wrócić wysokie temperatury :)

  3. Gdy moja Franka nabawiła się od pieluch jedno. grzybka byłam w kropce, pozwalałam Jej nawet całymi tygodniami sikać na dywan. Przerobiłam dzięki temu z tysiąc ofert pieluch wielo., poczułam się zagupiona i nie wybrałam nic. Dzisiaj wiem, że przy kolejnym dziecku nie dam Ci spokoju :)
    P.S. A mnie się te Wasza wzory podobają bardzo!! Zwłaszcza jabłuszkowy :)

    1. Patrycja! Uwierz mi, że ja byłam takim zaciekłym wrogiem wielorazówek, że śmiałam się otwarcie z ich użytkowników. Gdy przeglądałam oferty producentów, miałam taki mętlik w głowie, że jeszcze silniej broniłam rossmana i belli ;D

      Pomogły mi bardzo warsztaty, podczas których KROK PO KROKU wyjaśniała dziewczyna, co kupić, ile sztuk, jaki program prania wybrać, ile razy prać, jaki proszek, itd. Kiedy już raz ogarnęłam temat, okazało się że to mega proste, tylko producenci i maniacy niepotrzebnie mieszają w głowach slangiem, nadmiarem informacji, mamią wydumanymi kosztami….

    2. Pranie kupy z innym praniem moze byc ekologiczne pod warunkiem, ze uzywamy zelazka. Wedlug badan na normalnej bieliznie wrzucanej zwykle bez refleksji z innymi ubraniami do pralki w programie eko 30C/30 minut znajduje sie srednio 0.01g kalu (oraz jego sympatycznych lub nie, bakteryjnych mieszkancow). 30C to rewelacyjna temperatura do wylegu bakterii, wiec nasze wilgotne, cieple, ciemne pralki sa dla wszelkich drobnoustrojow jak Hawaje i Floryda. Dodajmy do tego, ze zwykle odziez dziecieca pierze sie w nieagresywnych proszkach non-bio, bez enzymow, ktore morduja mikroby. Tym samym prasowanie w dzisiejszych czasach to nie kwestia estetyki, ale zdrowia. Jesli cos wedlug metki jest nieprasowalne, prasujmy przez bawelniane szmatki. Uzywajmy goracej pary wodnej. To bardziej naturalne i zdrowe niz przeciwbakteryjne chemikalia dodawane do mydel czy proszkow. To pisalam ja, kaczka, z zawodu mikrobiolog :-)

    3. Dziękujemy Kaczko :))) Ja od siebie dodam, że prasuję maniakalnie, bo to kocham- ale pieluszek z materiały PUL prasować nie wolno. I piorę ubrania w 60stopniach w normalnym proszku z dodatkiem środka antybakteryjnego. I nie mam pojęcia, czy w czymś to pomaga, ale co jakiś czas przepłukuję pralkę praniem w 95st. :)

  4. Od
    dawna już używam wielorazówek odkąd synek skończył pół roku już jesteśmy właściwie u schyłku pieluchowej drogi.Pieluch owej nadmienionej firmy nie mieliśmy okazji używać używamy Pupusia,Pupeko i innych polskich firm.My też głównie kieszonkowi i zgadzam się,że kupowanie uzależnia.Wzorów jest tak wiele a jak ślicznie wygląda w nich dziecięca pupka.No i problemy skórne skończyły się wraz z używaniem wielo.
    To nie jest jednak nasz jedyny sposób pieluchowania używamy też otulaczy z tetrą(flanelą-jest chłonniejsza od tetry) i formowanek z wełniakami na nocki(zestaw dla nas pancerny)
    Wszystkim mamom które się wahają przed używaniem wielo napiszę że warto na prawdę warto roboty przy tym nie wiele za to frajdy mnóstwo

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s