Dlaczego warto przytulać dzieci?

Kiedyś się zarzekałam, że nie będę nosić moich dzieci przed snem. Dlaczego? Klasyka. Żeby się nie przyzwyczaiły.

.

A tymczasem mija już drugi tydzień, odkąd noszę Polę przed snem, żeby mogła się trochę wyciszyć, bo inne metody zawodzą. Nie wiążę jej wtedy w chustę, bo mi się nie chce, z resztą, nie robię tego codziennie, tylko w ramach totalnej histerii. I wiecie, co? Dobrze mi z tym. Ręce mi nie odpadną od tych 2-3 minut spacerku po mieszkaniu, a więcej nie potrzeba! Szał, oczywiście przejściowy.

Uświadomiło mi to, jak bardzo dziecko chce być przytulane i potrzebuje bliskości. Nie chodzi tylko o wypicie mleka i pogłaskanie po głowie, chodzi o wtulenie totalne, które pozwala poczuć się najbezpieczniej na świecie- na tyle bezpiecznie, że można zasnąć.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Naszej córce ciężko ostatnio zakończyć każdy dzień- zbyt wiele się dzieje w jej świecie, mnóstwo rzeczy do zobaczenia, a wyciszanie i proces stosowany konsekwentnie od narodzin, zaczął ostatnio zawodzić. Bywa i tak. Przytulenie jest formą terapii- dziecko wzięte na ręce często nie potrzebuje na ten moment smoczka, zapomina na chwilę o tym, że jest głodne i się w coś boleśnie uderzyło.
Chcemy korzystać z naszych ramion (i mięśni), bo one są darmowym lekarstwem na całe zło tego świata. Przytulanie powoduje kumulację endorfin. My też lubimy się przytulać, chcielibyśmy, by czasem ktoś nas wziął na ręce i pobujał. Pozbawianie małego dziecka (szczególnie noworodka!) tej przyjemności, to jedynie efekt przestarzałych teorii wychowawczych, które dzieci traktowały przedmiotowo.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Nie wiem, co to znaczy „rozpuścić dziecko”, bo granica tego pojęcia jest bardzo płynna. Nigdy nie uznałabym, że dziecko, które robi bałagan przy jedzeniu jest „rozpieszczone i niewychowane”, ale jednak kiedy dzisiaj zabrudziliśmy naszym znajomym podłogę kaszą jaglaną, zrobiło mi się głupio, bo wyglądało to, jak mocno nieogarnięta mama. Tym bardziej, że w domu nie ma już aż takiego rzucania jedzeniem. Jestem jednak pewna, że powstały bałagan nie był efektem noszenia i przytulania. Nie rozpieszczę dziecka bliskością, a jedynie brakiem wyznaczonych granic i konsekwencji.
Życzę Wam pewności siebie, gdy ktoś Was przestrzega przed braniem dziecka na ręce. Posłuchajcie wtedy swojej intuicji.

Reklamy

17 thoughts on “Dlaczego warto przytulać dzieci?

  1. Co to w ogóle znaczy rozpieścić? Głupota. Kochamy nasze dzieci, a to tylko maleństwa. Moja ma trzy latka, a też nieraz porozrzuca jedzenie na podłogę, co tam to są dzieci, ich prawo. Ja może nie noszę przed snem, ale noszę dużo, bo Synek po kilku godzinach w żłobku jest bardzo stęskniony i chce się przytulać, no to tulę ;)

    1. Ja do tej pory nigdy nie nosiłam przed snem i podejrzewam, że niebawem znów przestanę, ale teraz obie mamy taką potrzebę, więc sobie nie odmawiamy ;)

  2. :) takie ciepło mi teraz od Was bije…
    Ja jestem strasznym pieszczochem i chociaż już jestem stara to zdaża mi się usiąść na kolanach mamy i przytulić ;) tak mnie nauczono okazywać uczucia. Kiedy F. śpi obok wtulam Ją w siebie i napawam się zapachem. Marzyło mi się przytulaśne dziecko, jak na razie Młoda zamiast moich ramion, do zasypiania wybiera mój brzuch, może Jej po prostu wygodniej ;)
    A rozpieścić dziecko to dla mnie wychowywać niekonsekwentnie, broń boże kochać.

    1. Dokładnie tak, jak piszesz! : ) Przytulanie to podstawa egzystencji i też się cieszę, że nasze dziecko lubi się tulić.

  3. lubię przytulać, lubię być przytulana i nie odmawiam sobie tych przyjemności…
    A moja Po często do tej pory mówi, żeby ją ponosić przed snem, no więc noszę! i chociaż to już nie jest to trzykilogramowe zawiniątko (które nosiłam swego czasu godzinami) i ręce czasami bolą to myśl, że może to już ostatni raz o to poprosiła dodaje sił… i wcale nie narzekam, tylko z całych sił tulę…

    1. Ja czasem narzekam. Może nie tak wprost, ale jestem leniwa i zawiązuję chustę, bo przyjemność to musi być dla dwóch stron :) Ale to fakt, trzeba korzystać, dopóki dzieci chcą :)

  4. jestem tego samego zdania i tulę Kornelię kiedy tylko mam możliwosc :)
    jak inaczej okazac dziecku bliskosc, miłosc i poczucie bezpieczenstwa? nie ma ineej opcji… :)

    także- TULIMYYYYYYYY:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s