Retrowirus

Chciałabym, żeby był retro, ale niestety, jest rota. Kilka dni w szpitalu dziecięcym magicznie sprawiło, że po raz pierwszy w życiu wybuchłam i nie przemilczałam tego, co w szpitalu uważam za karygodne. Dzidziuch nadal jest chory, ale w domowych pieleszach jest nam o wiele lepiej.

Uh, do dziś mam ciarki na myśl o zeszłym tygodniu.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Reklamy

20 thoughts on “Retrowirus

    1. Żebyś wiedziała, że całe szczęście… bo w tym szpitalu wcale nie dzieje się dobrze.

      No i zdrowie się przyda mojemu małemu chudzielcowi.

    1. Jest kilka miejsc, co do których mam podejrzenia, ale nie chcę sobie nic wyrzucać. Kiedyś musiała zachorować, no :(

    1. Gdyby i do Was dotarło, to walczcie, ile sił. Okropieństwo, wymęczyło Polę strasznie i męczy nadal. Pewnie się zaraziła od innych dzieci, kiedyś się to musiało stać :(

    2. Nie szczep. Szczepienie nic nie da, pytałam o to wielu osób i proporcja zachorowań dzieci szczepionych i nie, jest taka sama :( Mówię o rota. Na pneumokoki też nie szczepimy.

      A Polda jest już zdrowa, jak rybka ;)

    1. Tak, jest spokojniej :* Pieluszki nadal zapełniają się w zatrważającycm tempie, ale przynajmniej cała zła reszta już minęła. Oprócz moich nerwów ;)

  1. nie, nie, nie! tylko nie choroby….
    nie choroby, nie szpitale, nie polska służba zdrowia…
    na samą myśl, co przeżywałyście ciarki mnie przeszły…
    a tak z ciekawości – szczepiłaś Polę na rota? ja powiedziałam, że dodatkowych szczepień nie chcę, później kilka osób mnie w tym przekonaniu utwierdziło… ale jak słyszę, że jakieś dziecko to złapało to wątpliwości znowu się pojawiają, czy dobrze wtedy zrobiłam..

    1. Nie szczepiliśmy Poli, każdy lekarz, z którym rozmawiałam, potwierdził opinię, że szczepionka nic nie wnosi- czasem, ale nie zawsze, złagodzi przebieg.

      A pobyt w szpitalu był krótki, ale… intensywny. Bardzo negatywnie :| Nieprzestrzeganie zasad przeciwzakaźnych, zła obsługa, bezczelne wypowiedzi, traktujące rodziców, jak debili… i pierwszy raz w życiu spotkałam niemiłe pielęgniarki i nie mogę w to uwierzyć, że akurat na oddziale dziecięcym, na którym potrzebne jest wielkie serce i ogromna cierpliwość.

  2. Ja Ninę szczepiłam na rota, a tu w UK doszczepili ją na pneumo. Sara dostała tylko pneumo i meningo. Też strasznie się boję. U nas w domu szpital już od 6 m-cy, bo odkąd Nina zaczęła przebywać z dziećmi, wiecznie jest zasmarkana. Sara oczywiście też….
    Zdrówka dla Was !!!
    Współczuję przeżyć…

  3. Aż ciarki mnie przeszły :(

    Dużo zdrowia! Najważniejsze, że już jesteście w domu :)
    A o szpitalach słyszałam różne rzeczy. I niekoniecznie dobre :/

    Buziaki dla Was Dziewczyny!!!

    1. No cóż… to, co mogę teraz powiedzieć (a nie wierzyłam wcześniej w plotki) to, że wiele z tych niekoniecznie dobrych rzeczy to prawda :|

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s