Śniadania we dwójkę.

Każdego dnia celebrujemy z Polcią to, że nie chodzę do pracy i nigdzie nie musimy się spieszyć. Śpimy bardzo długo… a przez ostatni miesiąc Dumny Tata spał długo z nami, bo i taka sposobność się nadarzyła, że nie musiał wstawać przed piątą.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Kiedy już wstaniemy, robimy śniadanie. Małe łapki skrzętnie wszystko wyrzucają na  podłogę (grawitacja działa niezawodnie, ale warto wystawić ją czasem na próbę), małe łapki zlizują, podają smakołyki do paszczęki, małe łapki uderzają w blat, bo są takie szczęśliwe i małe łapki zapamiętale trzymają kubeczek, bo tak bardzo chce się pić…

Kocham te śniadania z nią. Dziś zrobiłyśmy sobie kaszę jaglaną z bakaliami, ale Polcia i tak woli banana lub jabłko. Jej wybór :) Nikt z nas za kaszami i kaszkami nie przepada, choć staramy się je polubić na milion sposobów.

Uwielbiam patrzeć, jak Pola je. Jej małe rączki tak pilnie pracują, są bezbłędne! Zawsze myślałam, że dzieci jeszcze nie umieją, że rozgniatają sobie jedzenie na czole… a ona wszystko to umie doskonale! Tak się cieszę, że jest ona jest taka, jaka jest :)

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s