Spotkania tu i tam

Wczoraj wróciłam z warsztatów BLW w ramach Tygodnia Chustowania- naładowana tak pozytywną energią, jak tylko się dało! Trudno to nazwać warsztatami, właściwie, bardziej pasowałoby określenie „spotkanie”.

Dotarłyśmy oczywiście spóźnione (Jakżeby inaczej. Od narodzin Poli specjalizuję się w niedocieraniu na czas.) i spotkałyśmy po prostu kilka fajnych kobiet, które mają dzieci w podobnym wieku, podobne spojrzenie na świat i podobną wizję wychowania tego, czego się uprzednio dorobiły.

Dobrze, że dziś warsztaty z wiązania plecaków, bo nie wiem, co bym ja biedna z tym nadmiarem energii zrobiła :) No i teraz jeszcze bardziej nie możemy się z Dumnym Tatą doczekać pierwszych prób jedzenia małej Polindy. Nie to, żeby się upierać przy jakichś metodach, niech sobie robi, co chce, ale my się już niecierpliwimy ;)

 

Zdjęcia: Prawdopodobnie Joanna.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s