Sweets for my sweet

od wczoraj znów oddział patologii ciąży. Tydzień 40+6.

Na obiad kopytka z cukrem. Tylko okazało sie, ze…. Cukier trzeba mieć własny :)

Ale deserem chociaż nadrobili- galaretka ze swiezymi truskawkami. Świeżymi!

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s