Zawiłości wicia gniazda

Coś czuję, że wpisów tu będzie gęsto, żeby nadrobić stracony czas.

No właśnie. 34 tydzień. Czekałam na instynkt wicia gniazda, modliłam się, myśląc z radością, że może wreszcie w naszym domu zapanuje porządek, będzie czysto, podłogi umyję, okna, balkon doprowadzę po zimie do porządku i wszystko lśnić będzie.

I co?

Z ledwością ścielę łóżko. Gdyby nie mąż, nawet tego bym nie robiła, bo łapie mnie leń okrutny. Instynkcie, przybywaj!  Wprawdzie zmusiłam męża do remontu, ściany pięknie pysznią się bielą i szarością (Nordyckie Mgły!), ale żeby jeszcze tak sprzątać regularnie…. nie pogardzę :)

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s